Co zamiast Picasy [Rozwiązany/Zamknięty ]

RaspBerryChill 68 Posty środa 30 marzec 2016Data rejestracji 5 wrzesień 2017 Ostatnio zalogowany - 9 maj 2016 o 09:23 - Ostatnia odpowiedź: GeoXXYY 384 Posty piątek 25 kwiecień 2014Data rejestracji piątek 4 sierpień 2017 Ostatnio zalogowany
- 20 lip 2016 o 10:38
Czytam, że Picasa nie będzie już miała wspracia. Kurde, jak mnie to denerwuje. Mam tam wszystkie zdjęcia. Gdzie to mam przenieść? Google mi to sam chce przenosić. O co chodzi?! Polećcie jakiś program, który po roku się nie zamknie, bo jak sobie myślę o przenoszeniu tych zdjęć, to mam ciarki. DWie noce chyba zarwę.
Zobacz więcej 

4 odpowiedzi

Karolllla 2980 Posty poniedziałek 24 marzec 2014Data rejestracjiModeratorStatus poniedziałek 23 lipiec 2018 Ostatnio zalogowany - 9 maj 2016 o 14:09
0
Dziękujemy
Nic nie musisz przenosić, Google automatycznie przeniesie Ci wszystko na Google Photos, a to jest jeszcze fajniejsza usługa od Picasy.
RaspBerryChill 68 Posty środa 30 marzec 2016Data rejestracji 5 wrzesień 2017 Ostatnio zalogowany - 9 maj 2016 o 21:34
Mam zdjęcia w Google Zdjęcia i sobie chwalę. Wkurza mnie ten asystent i robienie gifów czy inne urozmaicenia, ale nie musisz tego mieć włączonego.
Floreo 1661 Posty poniedziałek 1 luty 2016Data rejestracjiModeratorStatus piątek 20 lipiec 2018 Ostatnio zalogowany - 24 maj 2016 o 18:03
0
Dziękujemy
Przeszłam z Picasy na Zdjęcia Google i jestem więcej niż zadowolona. Zdjęcia Google są intuicyjne i bardzo proste - mają tylko kilka filtrów, podstawowe narzędzia do pracy ze zdjęciami oraz funkcję automatycznego udoskonalenia.
GeoXXYY 384 Posty piątek 25 kwiecień 2014Data rejestracji piątek 4 sierpień 2017 Ostatnio zalogowany - 20 lip 2016 o 10:38
0
Dziękujemy
Wiesz, tak poza wszystkim jeśli magazynujesz archiwalne zdjęcia tylko w internecie, to generalnie nie jest dobry pomysł, bo Twoje wspomnienia znajdują się poza Twoją kontrolą i nikt nie da Ci gwarancji, że będą tam wiecznie i zostaną odpowiednio zabezpieczone.

Zawsze warto zorganizować jakiś backup we własnym zakresie.