Peja zablokował kanał serwisu na YouTube

Raper Peja oskarżył serwis muzyczny CGM.pl o łamanie praw autorskich i doprowadził do zablokowania jego kanału na YouTube.

Co jest istotą sporu? Przed dwoma laty znany z ciętego języka i ostrych poglądów Peja, czyli Ryszard Andrzejewski udzielił serwisowi wywiadu. Wśród wielu tematów pojawił się wątek filmu „Jesteś bogiem”, który w tamtym czasie miał swoją premierę. W jednym z fragmentów rozmowy Peja został zapytany o ocenę Krzysztofa Kozaka, menadżera i producenta muzyki rap, który w filmie został przedstawiony w wyjątkowo niekorzystnym świetle. Fragment wywiadu poświęcony Kozakowi został – bez montażu – opublikowany w internecie jako pierwszy, a w ciągu kilku tygodni został odtworzony ponad 500 tysięcy razy. Po kliku miesiącach od tej publikacji. Po kilku miesiącach Peja zgłosił naruszenie praw autorskich wskazując na ten właśnie materiał. Administratorzy serwisu YouTube zablokowali kanał. Po usunięciu spornego materiału raper zgłaszał jednak kolejne naruszenia.

„Wszystkie materiały wideo z udziałem Peji zostały zarejestrowane za jego wiedzą i zgodą. W kilku przypadkach sam nawet o nie zabiegał. W każdym przypadku promował za pomocą swoich kanałów i profili w social media oraz na swojej oficjalnej stronie. Żaden inny użytkownik nigdy nie zgłaszał żadnych roszczeń wobec nas. Nigdy. Na naszym kanale nie było nic poza wywiadami, które sami produkujemy. Przypomnę, było ich do tej pory ponad 700" – tak całą sprawę w rozmowie z serwisem WirtualneMedia.pl skomentował Artur Rawicz z CGM.pl.

Google, które jest właścicielem YouTube, odmówiło komentowania sprawy, tłumacząc, że działa zgodnie z obowiązującymi w serwisie procedurami. Mimo usunięcia spornych filmów, przez ponad tydzień konto pozostawało niedostępne. Wczoraj wieczorem zostało jednak odblokowane.

Zdjęcie: © YouTube.