Rosyjscy blogerzy pod kontrolą władzy

Zgodnie z nowym prawem blogi, które notują ponad 3 tysiące odsłon dziennie, muszą zostać przez ich autorów zarejestrowane.

Ustawa ma na celu zwiększenie kontroli rządowej nad treściami publikowanymi w Sieci. Konieczność rejestracji często odwiedzanych przez użytkowników blogów zrównuje je z mediami, które w takim sam sposób są poddane podobnym regulacjom ze strony rosyjskich władz.

Jednak na tym nie kończą się kontrowersyjne zapisy. Jak donoszą nasi hiszpańscy koledzy z portalu Kioskea, w Rosji zakazano ponadto prowadzenia blogów przez anonimowe osoby. Jednocześnie rosyjskie władze zobowiązały media społecznościowe do przechowywania przez okres 6 miesięcy danych dotyczących użytkowników korzystających z rosyjskich serwerów. Tym samym, do tego typu informacji będą miały dostęp nie tylko władze państwowe, ale również dostawcy Internetu.

Nie jest to pierwszy, ani jedyny przypadek prób ograniczenia wolności słowa w Internecie. Kilka miesięcy temu głośno było o zamknięciu przez portal Twitter konta ultra-nacjonalistycznej pro-ukraińskiej grupy w wyniku prośby wystosowanej przez rosyjski rząd. Władze portalu tłumaczyły swoją decyzję koniecznością dostosowania się do prawa obowiązującego w krajach, w których Twitter jest obecny.

Zdjęcie: © Creative Commons - Flickr: Ana Paula Hirama.